niedziela, 27 marca 2022

Zenit wspomnienia

W skale drąży nieustannie

Sucha łza

Co ostatni raz spaść nie chce

Solą w oku zachodzi

I jak bumerang powraca


W listopadową noc uroniona

W majowym poranku wciąż ustąpić nie chce


Wypij ją proszę

Niech toksyny oczyści, serca nie pustoszy

Sucha łzo...


Opuszczasz mnie nad ranem

By nocą znów wrócić w me ramiona

Powiedz mi jeno

Czy wciąż nosisz jej imię?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.